PRZEZ PONAD 1/2 WIEKU RASISTOWSKA CHAZARO-PZPR NASYCAŁA RZAD,SEJM,WŁADZE WSZYST.SZCZEBLI RADIO PRASE UNIWERSYTETY A NAWET BISKUPSTWA ANTYPL FARBOW.PRZEBIERANCAMI DLATEGO DZIS JEST JAK JEST ...OKUPACJA PRZEBIERANCOW.. | DEMOKRACJA BEZ BOGA NASYCA SIE DEMONIZMEM STAJE S. ANTYLUDZKA ... | A DZISIAJ ...ARCYANTYPOLSCY OKUPANCI UŻYWAJĄ POLSKI JĘZYK , POLSKIE MUNDURY I POLSKIE SYMBOLE NARODOWE ,POLSKIE STRUKTURY PAŃSTWOWE ...POLSKIE OBYWATELSTWA .. | TAK DŁUGO JAK DŁUGO PRAWO NANOSZENIA KANDYDAT. NA LISTY WYBOR. MAJA WYLACZNIE OKUPANCI ..OKUPACJA TRWA .. | ..TAK DŁUGO DEMOKRACJI U NAS ZERO , TAK DŁUGO POSTENKWDOWCOW OKUPACJA TRWA... | TAK DŁUGO JAK DŁUGO PRAWO NANOSZENIA KANDYDAT. NA LISTY WYBOR. ZASTRZEŻ. JEST WYŁĄCZ. DLA TYCH 4 DZIŚ NIBY PL A WLASC... EX-judeo-PZPR-U WATAH .. | TAK DŁUGO NARÓD PL. JEST UBEZWŁASNOWOLNIONY I MA ZERO DO POWIEDZENIA W SPR. SKŁADU SEJMU A TYM SAMYM W SPRAWIE WŁASNEGO LOSU | TO WŁASNIE PROP. ORD. WYBORCZA daje mozliwosc/pozwala IM INSTALOWAC W SEJMIE ZAPRZEDANYCH OBCYM INTERESOM OBCOPLEMIENCÓW NP. CHĘTNYCH DO PODPISYWANIA LIZBON CZY INNYCH JESZCZE NIEGODZIWOSCI .. | ALBO NA PODST.PROPORC.OKUPACYJNEJ ORD.WYB.ZAINSTALOWAC SE W SEJMIE PARE SETEK BALCEROTRANSFORMATOROW ZAPRZEDANYCH OBCYM INTERESOM MOWIACYM BIEGLE PO POLSKU OBCOPLEMIENCOW | I NIBY LEGALNIE DOKONAC NAJW.W TYSIACLETNIEJ NASZEJ HISTORII LUPIESTWA. ZLODZIEJSTWA ... GIGANTYCZNEGO MAJATKU NAROD. WYPRACOWANEGO PRZEZ 40 MLN NAROD PRZEZ LAT PONAD 40.. | A TYM SAMYM DOKONANIA NA TYM CO Z POLAKOW POZOSTALO GOSPODARCZEJ ZBRODNI .. | GOSPODARCZEGO K A T Y N I A... | A W 45 TO ŻADNEGO WYZWOLENIA NIE BYŁO , ZAMIENIONO OKUPACJĘ Z GESTAPWSKIEJ NA NKWDOWSKĄ..NKWDOWCY SZYBKO PRZEBRALI S.W PL.MUNDURY UB NAUCZYLI S. POLSKIEGO I STALI SIE NIEWIDOCZNI .. PO DZIS DZIEN OBECNI W APARACIE PRZYMUSU POLICJI ,SĄDOWNICTWIE ,DYPLOMACJI ,HANDLU ZAGR.A PO BALCEROTRANSFORM.STANOWIĄ I MILIONERSKIE SFERY NADZORCOW NARODU .. | OSTATNIE UDANE PROBY HAKOWANIA NAS PRZEZ TUSKO-PLATFO-CHAZARO HAKEROW Z ZIELONA FLAGA I FRAGMENTAMI ARABSKIEGO PISMA ZNACZY ZE NAS NIE LUBIA CO SAMO W SOBIE JEST SUPERKOMPLEMENTEM ...SAM MIOD ...UUUHH ITS O.K. CHLOPAKI ...ITS O.K. | TAK DŁUGO JAK DŁUGO OBOWIĄZUJE U NAS STALINOWSK JESZCZE PROPORC.ORDYNACJA WYBORCZA .. | IDA WYBORY , PAMIETAJMY GLOS. NA TYCH CO DO SPOWIEDZI NIE CHODZA ....NA RZADZACYCH BEZ SUMIENIA | "Zbyt madrzy by zaangazowac sie w polityke sa karani rzadami glupszych" Platon "Zbyt madrzy by zaangazowac sie w polityke sa karani rzadami glupszych" Platon "Zbyt madrzy by zaangazowac sie w polityke sa karani rzadami glupszych" Platon "Zbyt madrzy by zaangazowac sie w polityke sa karani rzadami glupszych" Platon
5/23/2017 Leoncjusza, Michała, Renaty



POLACY NAROD PRZEZ CHAZAR. OKUPYWANY I OGLUP....

Polacy - głupi naród?


W kraju trwa dyskusja nad stanem mentalności Polaków. Polacy czy Polactwo? - niepokoją się w telewizji dopuszczeni przed okienko komentatorzy. Zaczynem pytania, o to jacy jesteśmy i kim chcielibyśmy być, jest książka Rafała Ziemkiewicza o "polactwie" właśnie.


Dlaczego jest tak, skąd poczucie chocholego tańca?


Dlaczego, mimo wielkich i wspaniałych haseł, poświęcenia, zrywów narodowych i generalnego oddania sprawie, "dorobiliśmy się" rozkradzionego kraju, instytucjonalnej korupcji, rządów "towarzystw" i różnych "familii".


Gdzieś w zakamarkach z tyłu głowy pojawia się niebezpieczne pytanie, czy my czasem nie jesteśmy zbiorowo głupi, czy nie jesteśmy europejskim wioskowym idiotą, i czy nie mają racji nasi zachodni sąsiedzi, gdy mówią z przekonaniem, że Polacy nie potrafią się rządzić?


Teza jest taka, że jesteśmy jako ludzie do luftu; nie potrafimy się zbiorowo zachować, nie potrafimy tworzyć instytucji, budować państwa, czekamy z rozdziawioną gębą, miętosząc czapkę w zapoconych łapach, aby ktoś - ktokolwiek - powiedział nam, co robić. Słowem, jesteśmy - jak sama nazwa Słowian wskazuje - niewolnikami z natury.


Na poparcie tej czarnej wizji przytoczyć można wiele przykładów, i to nie tylko z historii najnowszej. Jak się człowiek zastanowi, w jaki sposób przegraliśmy powstania, Listopadowe i Styczniowe, gdy pomyśli, jak to nasi panowie wiernopoddańczo kładli się u stóp rosyjskich satrapów, czy też jak z desperacją wkładali Napoleonowi Walewską do łóżka etc., trudno opędzić się od myśli, że mamy w kościach jakiś niewolniczy gen, skazę, pchającą nas do włazipupstwa.


Historia najnowsza jest jeszcze bardziej wisielczopodobna. Nawet nasze osławione zrywy i bunty niewiele miały wspólnego z irredentą wolnych ludzi - do ukontentowania nam wystarczała większa porcja soczewicy czy lekkie podmalowanie ścian obozowego baraku. "Władza" rzucała ochłapy i "naród" przestawał "drzeć pyska" i uspokajał się zazwyczaj na dziesięć lat.


Wniosek z tego jest taki, że dziś stało się wielkie szczęście, bo przygarnęła nas Europa, narzucając sprawdzone i skuteczne reguły cywilizacyjne Zachodu. Dzięki temu na nasze ziemie zawitają znający się na rzeczy fachowcy z krajów ościennych i dalekomorskich. Dzięki ich wiedzy, doświadczeniu i umiejętnościom, polactwo zobaczy, "jak się to robi", zyska szansę pracy w dobrze zorganizowanym zakładzie. Zorganizowanie Polski podług zagranicznych wymogów, okiełzna ekscesy klasy urzędniczej.


Podsumowując: Polacy są głupi, nie potrafią się sami rządzić, są niezdolni do skutecznego działania politycznego, tworzenia instytucji, budowy państwa. Jest z nas gorszy sort ludzi. Trzeba więc pogodzić się z tym i oddać kraj w pacht ludzi, co znają się na rzeczy, a przy okazji przestać przeżywać kompleksy i mieć pretensje do całego świata.


Tego rodzaju opinie nie pojawiają się tylko w Polsce, podobnie myśli o Polakach wielu Niemców czy Izraelczyków, sobie przypisując zasługę, za to, że w Polsce cokolwiek sensownego kiedykolwiek powstało (proszę sobie porównać charakter Poznańskiego z resztą kraju.)


Jeśli zatem jest tak tragicznie, to powinno się okazać, że "polactwo" wyeksportowane potwierdzi tezę. Rozejrzyjmy się wokół... I co widać? Pływamy w kanadyjskiej wodzie jak ryba!


"Niezależni i wolni" trakerzy, kierowcy wielkich ciężarówek - to Polacy; niezależni i pracujący na swoim "kontraktorzy" budowlani - Polacy; niezależni właściciele sklepów delikatesowych, wytwórni kiełbas, restauracji, biur podróży, zakładów usługowych - to Polacy, Polacy i jeszcze raz Polacy.


Ambicją przywiezioną do tego kraju jest to, aby pracować dla siebie, aby "tymi ręcami" wydzierać z "kapitalistycznego" ugoru własną działkę. Bez problemu utrzymujemy się na powierzchni kanadyjskiego wielokulturowego oceanu. Wiele mamy spraw do załatwienia, kłócimy się i spieramy, ale generalnie rzecz biorąc, Polak w Kanadzie ma się dobrze.


Ten zaś, który sobie radzi, nie ma problemu z własną tożsamością, nie ma "problemów" z polskością, więcej, jest z niej dumny, wraca do niej, przykleja orła na auto, posyła dziecko do polskiej szkoły, chodzi do polskiego kościoła. Poczucie finansowego sukcesu, powodzenia, daje narodowej dumie grunt pod nogami.


Problemem "polskości" nie jest naród, problemem jest elita, fakt, że ludzie rządzący dziś Polską zostali wykastrowani w poddaństwie lub są złodziejami, których rodzice przyjechali na ruskich czołgach. To średni aparat komsekretarzy "reformował" PRL.


To dzięki nim zastosowano mechanizmy ekonomiczne (jak ustawienie kursu złotego czy stóp podatkowych), które splądrowały państwowe zakłady, wygasiły produkcję, wybiły Polsce zęby, pozbawiając atutów w międzynarodowej konkurencji; które wyzwoloną dopiero co energię gospodarczą narodu odsunęły od zainteresowania produkcją. Import, hurtownie, iście trzecioświatowy zalew zagraniczną tandetą miały rzekomo być receptą na polskiego tygrysa.


Polak doskonale pracuje, jest przedsiębiorczy, dba o rodzinę, jest w stanie tworzyć organizacje publiczne. I znów, popatrzmy dookoła siebie. Gdy trzeba, jesteśmy w stanie się skrzyknąć, zorganizować, zebrać pieniądze. Mamy w swoim środowisku ludzi niezwykłych, myślących "pozytywnie", rozumiejących świat i potrafiących w nim działać.


A więc, może "polactwo" ktoś nam chce wmówić; może ono nie bierze się z nas samych a ma swe źródło w narzuconej siłą "czapie"? Ta czapa siedzi na Polsce do dzisiaj!


Dlaczego?


Bo nie wybiliśmy się samodzielnie na niepodległość, bo bunt został skanalizowany i przejęty przez ludzi, którzy mieli w ręku postronki społecznej manipulacji; bo nie powiesiliśmy dla przykładu kilku komunistów i nie odsunęliśmy reszty od władzy, bo jako naród byliśmy pionkiem na geopolitycznej szachownicy, pozbawieni życia politycznego, nie nawykli do prowadzenia normalnej gry, nie rozumiejący mechanizmów rządzących światem, grzęznący w stereotypach, bojący się własnych myśli.


Nie jest łatwo budować wolność po latach okupacji. Dlatego nie ma się co dziwić, że lepiej nam to wychodzi indywidualnie niż zbiorowo.



Andrzej Kumor


Mississauga


Autor o sobie: Od roku wydaję z kolegą Gońca w Toronto. Przedtem przez 15 lat pracowałem w polonijnej "Gazecie" pisząc felietony.


Tekst został opublikowany na stronie Goniec